
Pomału zaczynam przyzwyczajać się do tej nowej sytuacji..
Na kolki , które męczyły Misia znaleźliśmy złoty środek - kropelki niemieckie Sab Simplex. Przeszły od razu.. oby bezpowrotnie:)
Misiek rośnie:) Już sama widzę jak patrzę na niego i na te dziesiątki fotek, które codziennie mu pstykam by nie zapomnieć ŻADNEJ absolutnie chwili z Jego życia..
Ropieje Mu tylko wciąż oczko jedno.. martwię się tym więc pewnie jutro poproszę lekarza o radę..
Oczywiście czasu wciąż jest bardzo mało.. i teraz "wolno" mi zrobić tylko króciutki wpis.. zatem zmykam do mojego Misiulka.. :)
Mikołajek jest śliczniutki :). Z oczkiem, to na pewno nic poważnego :).
OdpowiedzUsuńŚliczny ten Wasz bobasek:).A z takich domowych sposobów na oczko to może przemywanie rumiankiem??
OdpowiedzUsuń